niedziela, 27 czerwca 2010

Lamole, Chianti i kręta, górska droga

ifabri_olinto_jpg

Dzisiaj będzie o winie z rejonu, którego odwiedzić nie planowałem ale los zdecydował inaczej, a było to tak. Będąc po raz kolejny we Florencji po zjedzeniu pysznych siekanych żołądków w bułce, zakupionych przed tamtejszą halą targową udałem się na niespieszny spacer po mieście kierując się ku Ponte Vecchio. Wchodząc na jeden ze znajdujących się po drodze placów zauważyłem spory namiot z widocznym z daleka napisem “I profumi di Lamole”. A w nim stoiska z winami i umiarkowanie dziki tłum kłębiący się wokół. Zaintrygowany podszedłem i zobaczyłem, że za 5 euro dostaję kieliszek i bon na degustację siedmiu dowolnie wybranych win. Grzechem byłoby nie skorzystać. Po wykorzystaniu dwóch takich bonów mogłem z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że “wina z Lamole smakują mi, bardzo”. Zacząłem więc umawiać się na wizyty w tych winnicach, których oferta najbardziej trafiła w moje gusta.


Region Lamole to jedna kręta, górska droga i parę winnic. Jego charakterystyczne cechy to górskie położenie oferujące specyficzne warunki dla uprawy winorośli, wszechogarniający spokój i sielskość krajobrazu, a także brak tabunów turystów. A to wszystko znajdziemy niecałą godzinę drogi na południe od Florencji, niedaleko duchowego centrum win Chianti, miasteczka Greve. Jak dla mnie Lamole to idealne miejsce wypadowe podczas zwiedzania Toskanii.

A przechodząc do dzisiejszego wina, czyli Olinto z winnicy I Fabbri, 13,5%, 2007, Chianti Classico, DOCG. Produkowane z winogron Sangiovese i Merlot, niestarzone w beczkach dębowych aby nie utracić okrągłości i delikatności smaku. W ofercie I Fabbri jest jednym z dwóch Chianti bazowych, można powiedzieć codziennych i tak też jest sytuowane cenowo. Zapach: kwiatowy z wyczuwalnymi nutami dębiny (mimo braku kontaktu z takową). Smak: rzeczywiście okrągły, łagodnie wytrawny, w drugiej nucie pikantny, lekko pieprzowy. Nie ma tu miejsca na prymitywną goryczkę i kwaskowatość niektórych stołowych Chianti. Finisz: łagodny, suchy. Werdykt: wino łatwe bez wielowarstwowych konstrukcji aromatyczno-smakowych, ale przyjemne zarówno pite samo jak i do posiłków. Do obiadu w tygodniu nadaje się doskonale.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz