piątek, 23 lipca 2010

Szlachetne włoskie Chardonnay

wino_cesari_mitico_j

Tropikalnego lata ciąg dalszy i tym samym wina białe ciągle u mnie na topie. Bo picie win czerwonych wytrawnych przy temperaturach sięgających 35 stopni Celsjusza w cieniu, tudzież ciut niższych ale iście monsunowej wilgotności uważam za niczym nieuzasadnione znęcanie się nad sobą. Przy ostatnio opisywanych winach różowychsoczyście pomarańczowym drinku stawiałem bardziej na wygląd i orzeźwienie, niż niuanse smakowe. Ale nie jest tak, że orzeźwienie wyklucza wyrafinowanie w aromacie i smaku.


Na potwierdzenie tej tezy wybrałem białe wino włoskie starzone w beczkach. Pochodzące z winnicy Cesari, Mitico, 12,5%, IGT, 2008, produkowane ze szczepu Chardonnay. Wino to jest kupażem win dojrzewających przez 10 miesięcy na trzy sposoby: w beczkach z dębu francuskiego, w beczkach z dębu slawońskiego i w stalowych zbiornikach. Jak to wpływa na jego aromat i smak? Zobaczmy. Zapach: Tuż po otwarciu, przy pierwszym kieliszku wyraźna nuta pieprzu i popiołu, później już nieuchwytna. Następnie cytrusy, grejpfruty i pomarańcze z przewagą tych ostatnich, budujących przyjemny słodkawo-owocowy bukiet. Delikatne nuty drewna, dębiny. Smak: Podobnie jak w zapachu, początkowo wyczuwalna sadza, później zanikająca. Następnie wyraźne, orzeźwiające posmaki owoców cytrusowych, tutaj z przewagą grejpfrutów. Nadaje to winu przyjemną, owocową kwaskowatość (ale nie kwasowość tudzież kwaśność). Bardzo przyjemny, orzeźwiający smak. Finisz: Umiarkowany, oparty na czerwonych grejpfrutach. Podsumowując. Mitico jest winem bardzo subtelnym jak na wino starzone w beczkach, ale jest przy tym winem o złożonym aromacie i smaku. Według mnie, twórcom Mitico udało się podkreślić subtelności tkwiące w winach białych, bez przytłoczenia całości aromatem dębiny. Efekt końcowy oceniam jako bardzo elegancki i wart poświęcenia degustacji tego wina spokojnej, dłuższej chwili w piękny, słoneczny dzień.

A na zakończenie słów parę o samej winnicy Cesari, a właściwie winnicach ponieważ firma Cesari jest dość dużym producentem wina posiadającym cztery winnice. Ja odwiedziłem winnicę znajdującą się koło Bardolino, na wschodnim brzegu jeziora Garda. Mimo że po prostu zapukałem do bram winnicy bez zapowiedzi spędziłem tam prawie dwie godziny, degustując przy tym większość z win znajdujących się w ofercie Cesari, zwiedzając linię produkcyjną i wysłuchując w piwnicach winnicy ciekawego wykładu na temat wykorzystywanych do starzenia wina beczek. Piszę o tym, żeby jeszcze raz zachęcić was do takich wizyt podczas bytności we Włoszech. Dla właścicieli winnic i ich pracowników wino to bardzo często pasja i mogą o nim opowiadać bardzo długo. A wy możecie dzięki temu przywieźć niezapomniane wrażenia i parę ciekawych win.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz