niedziela, 11 lipca 2010

Czarne porzeczki, co dębu nie widziały

wino_montesaline_venezie_rosso_j

Parę dni temu, kiedy lato zrobiło sobie na jeden dzień przerwę sięgnąłem po wino, które było jednym z największych zaskoczeń podczas ostatniej wizyty w winnicach regionu Bardolino nad Gardą. Jest ono kolejnym przykładem, pokazującym że warto poświęcić chwilę czasu na poznanie oferty danej winnicy aby odkryć wina ciekawe, ale przez swoją niepozorność łatwe do pominięcia.


Przechodząc do szczegółów technicznych. Wino Monte Saline Venezie Rosso, IGT 2008, Cabernet Sauvignon i Merlot. Zapach: czarna porzeczka, aromat bardzo intensywny i esencjonalny, świetny, nuty rześkiej, porannej bryzy. Smak: nuty czarnej porzeczki, mokrego palonego drewna, młody i dojrzały zarazem, początkowo łagodny z czasem przechodzący ku coraz bardziej wytrawnemu. Finisz krótki.

Podsumowując. Monte Saline Venezie Rosso, to wino z etykietki proste i niewyróżniające się. Nie dojrzewa w beczkach, a przecież wiadomo powszechnie, że wino na bazie Cabernet Sauvignon powinno w dębie parę lat spędzić aby być aromatyczne. Winnica nie chwali się też jakimś specjalnym procesem produkcyjnym, lub wykorzystaniem tylko najlepszych winogron z najstarszych krzewów. A jednak już pierwszy kieliszek potrafi oczarować aromatem czarnych porzeczek i tą niespodziewaną dojrzałością, esencjonalnością smaku połączoną z ujawniającą się od czasu do czasu młodzieńczą zadziornością.

Dlatego pamiętajcie, że próbując wina warto sięgnąć nie tylko po te znane i uznane z danej winnicy. Czasem wśród win prostych i niepozornych odkryjecie bowiem prawdziwą perełkę, może nie tak złożoną, wielowymiarową i ciężką jak jej starsze rodzeństwo ale równie ciekawą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz