czwartek, 5 sierpnia 2010

Zephiro, znaczy rozmarynowy sztorm

wino_comincioli_zephiro_j

O winach z winnicy Comincioli trochę już na tym blogu pisałem. Były więc już bardzo dobre wina czerwone, grappa, a także zachwycające swoim kolorem wino różowe. Winami białymi jakoś właścicielka winnicy się nie chwaliła podczas mojej bytności tamże, dlatego wrażeń z degustacji takowych nie będzie. Według mnie nie warto dyskutować z selekcją oferty dokonywaną przez winiarza, szczególnie jeżeli przyjmuje on nas bardzo otwarcie.


Wracam zatem dziś do win czerwonych z winnicy Comincioli, dokładniej do wina o wdzięcznej nazwie Zephiro. W szczegółach technicznych jest to wino z 2008 roku, DOC V.Q.P.R.D, wytwarzane z winogron szczepów Gropello i Barbera, o zawartości alkoholu 13%. I tu  uwaga związana z kolorem wina. Nie jest on bynajmniej fioletowy jakby ze zdjęcia wynikało (efekt zdjęcia w ostatnich promieniach słońca tego dnia), ale bordowy, dość ciemny. Zapach: rozmarynowe crescendo, od szeptu do ryku huraganu, na wstępie dobrze ustawia akcję. Kiedy już do rozmarynowego sztormu przywykniemy do głosu dochodzą pieczone kasztany. Można się rozmarzyć wspominając zachody słońca nad Sekwaną. Zakończeniem pierwszego nosa są nuty dymu z ogniska. Z czasem w aromacie pojawiają się nuty szpitalne (płyny dezynfekujące, namoczone bandaże) dla mnie przypominające włoskie wina ze szczepu Pinot Nero. Ale tutaj są one przynajmniej o rząd wielkości słabsze. Smak: winogrona, wytrawność, popiół. Ale nie sucha wytrwaność Shiraza, raczej kwaskowata, wilgotna. Później także nuty szpitalne w smaku. Mimo prostoty smak pełny, dobrze zbudowany. Finisz: umiarkowany. Podsumowując. Zephiro z Comincioli to wino przykuwające uwagę głównie rozbudowanym, wielowarstwowym i ewoluującym w czasie zapachem. Jego dopełnieniem jest solidny, pełny smak. Całość według mnie zdaje egzamin na piątkę. Ale z uwagi na aromaty, które ja nazywam szpitalnymi nie jest to wino dla każdego. Są one bowiem silnie charakterystyczne, choć ukryte gdzieś na obrzeżach i jeśli was odrzucą to winem zachwyceni nie będziecie.

A z czym Zephiro degustować. Na przykład przekąszając smażone plastry cukini, w towarzystwie również przesmażonych oliwek i kaparów. Słonawy i momentami chrupki posmak całości dobrze komponuje się z bukietem i smakiem tego ciekawego wina włoskiego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz