czwartek, 30 września 2010

Szczepów winnych mozaika

wino_montesaline_custoza_j

Poprzednie wino białe znad Gardy było nudne, ale nie jest to bynajmniej regułą w tamtym rejonie. Żeby to udowodnić, dziś degustacja kolejnego przedstawiciela tamtejszych win białych, wytrawnego Bianco di Custoza. A do wina na stole tarta “Cebula i boczek” na kruchym cieście. Zapowiada się smakowity zestaw.


Przechodząc do szczegółów technicznych. Winnica Monte Saline, wino Bianco di Custoza, DOC, rocznik 2009, alkoholu 12%. Do ciekawostek należy zaliczyć ilość szczepów winogron, które budują to wino, jest ich aż sześć: Trebbiano Toscano, Garganega, Tocai, Cortese, Malvasia Toscana, Riesling Italico. Patrząc na skromną etykietę i kontretykietę nie spodziewałbym się. Zapach: aromatyczny bez nachalności, ale zdecydowany. Dominują nuty owocowe, zaczynając od gruszek i jabłek, na cytrusach, szczególnie cytrynach kończąc. Ciekawa, orzeźwiająca, różnorodna paleta, rozbudowująca się z czasem. Smak: najpierw grejpfrut, a co za tym idzie owocowość, wytrawność, bez kwaśności. Następnie smaki pikantne, przyprawowe, wręcz korzenne. Wszystko delikatne, ale podobnie jak w sferze aromatów wyraźnie zdefiniowane. Nieodmiennie nasuwają mi się skojarzenia z przyzwoitymi rieslingami. Tylko tutaj jest więcej owocowości, co cieszy. Finisz: cytrynowy, długi, klarowny.

Podsumowując. Bogata, rozwijająca się paleta aromatyczno-smakowa meandrująca między owocowością, słodyczą i pikantnością. Klarowność, zapewniająca bogactwo doznań bez nachalności. Słowem ciekawe, delikatne, orzeźwiające wino białe. A wyraziste dokładnie na tyle, aby komponować się ze smakowitym codziennym obiadem. I co ważne udowadniające, że prosta etykieta i przystępna cena nie muszą oznaczać nudy.

Następny wpis zaś dopiero w okolicach wtorku przyszłego, jako że w poszukiwaniu inspiracji i słońca czas się w świat udać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz