wtorek, 29 czerwca 2010

Winna szklarnia

kieliszk_jpg

[Aktualizacja 01.12.2012 - więcej o kieliszkach do wina znajdziecie w notce Winna Szklarnia 2.0, będącej odświeżonym spojrzeniem na temat.]

We wcześniejszej notce, wspominałem o wpływie temperatury na smak wina podczas degustacji. Dzisiaj słów parę na temat szklarni, którą każdy miłośnik wina powinien posiadać, aby móc w pełni docenić walory aromatyczno-smakowe degustowanych trunków.

niedziela, 27 czerwca 2010

Lamole, Chianti i kręta, górska droga

ifabri_olinto_jpg

Dzisiaj będzie o winie z rejonu, którego odwiedzić nie planowałem ale los zdecydował inaczej, a było to tak. Będąc po raz kolejny we Florencji po zjedzeniu pysznych siekanych żołądków w bułce, zakupionych przed tamtejszą halą targową udałem się na niespieszny spacer po mieście kierując się ku Ponte Vecchio. Wchodząc na jeden ze znajdujących się po drodze placów zauważyłem spory namiot z widocznym z daleka napisem “I profumi di Lamole”. A w nim stoiska z winami i umiarkowanie dziki tłum kłębiący się wokół. Zaintrygowany podszedłem i zobaczyłem, że za 5 euro dostaję kieliszek i bon na degustację siedmiu dowolnie wybranych win. Grzechem byłoby nie skorzystać. Po wykorzystaniu dwóch takich bonów mogłem z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że “wina z Lamole smakują mi, bardzo”. Zacząłem więc umawiać się na wizyty w tych winnicach, których oferta najbardziej trafiła w moje gusta.

czwartek, 24 czerwca 2010

Kolejności konsekwencje

comincioli_castel_jpg

Winnicę Comincioli znaleźliśmy kierując się wskazówką w wiekowym przewodniku Pascala po Italii Północnej. GPS doprowadził nas do miasteczka, w którym winnica się mieści a resztę wskazówek dostarczyła wizyta w tamtejszym barze. W samej winnicy przyjęto nas gościnnie, wina smakowały wybornie, a na koniec zajrzeliśmy jeszcze za kulisy. Ale to już historia, teraz nadszedł czas porównania wspomnień ze stanem na dzień dzisiejszy.

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Gdzie win ciekawych brak… (część 2)

W części pierwszej eksplorowałem miejsca zakupu win w Polsce. Teraz czas na zagranicę, która jeżeli znajdziemy się w kraju winem i winem płynącym daje ciekawą możliwość. Myślę tu o próbowaniu wina przed  jego zakupem. Sam zetknąłem się z tą opcją w dwóch rodzajach miejsc. Małych, rodzinnych sklepikach winiarskich i małych, średnich winnicach.

sobota, 19 czerwca 2010

Temperatura smaku

montesaline_salinello_jpg

Okolice jeziora Garda to miejsce gdzie znaleźć można wiele winnic, oferujących niejedno ciekawe wino. Jak wypada Salinello z winnicy Monte Saline? Najpierw parę szczegółów technicznych: 2009, IGT, 12%, wino białe. Przechodząc do degustacji. Zapach słodki, soczystej pomarańczy, gdzieś na granicy postrzegania wyczuwalne landrynki. Smak miodowy, ale nie słodki, cytrusy, lekko cierpkie, smak podobny strukturą do prosecco. Finisz krótki. Ocena końcowa? Salinello to wino lekkie, ale o własnej, charakterystycznej palecie aromatów i smaków.

środa, 16 czerwca 2010

Gdzie win ciekawych brak… (część 1)

Załóżmy dla potrzeb poniższego wpisu, że szukamy ciekawego wina ze środkowej półki do celów jak najbardziej konsumpcyjnych. Ciekawego, znaczy takiego którego aromat lub smak, a najlepiej i jedno i drugie zawiera charakterystyczne nuty przykuwające naszą uwagę. Czyli stawiamy sobie z pozoru proste zadanie znalezienia solidnego, acz charakternego wina w rozsądnej cenie.

niedziela, 13 czerwca 2010

Czarna owca nie musi być zła

plozner_peeecoranera_jpg

Zanim o winie, parę słów o wina zamknięciu. U Ploznera zetknąłem się po raz drugi z winami zamykanymi przezroczystym, szklanym korkiem. Jak takie zamknięcie wygląda w praktyce możecie zobaczyć na powyższym zdjęciu. Według mnie rozwiązanie to robi lepsze wrażenie niż nakrętki lub korki z tworzyw sztucznych stosowane coraz chętniej przez producentów wina. Jednocześnie jeżeli wina nie chcemy wypić od razu, ale zostawiamy sobie trochę na kolejny dzień szklany korek przewyższa także swoją funkcjonalnością korek tradycyjny. Z chęcią zobaczyłbym szklane korki w większej ilości win ze środkowej półki.

środa, 9 czerwca 2010

Bulfony dwa

bulfon_piculit_neri_e_corde

Emilio Bulfon postawił sobie za cel przywracanie do życia endemicznych szczepów friulijskich. Osiągnął w tym taką biegłość, że jak głosi legenda miejska jego wina pito podczas inauguracji prezydenta Obamy. Bliższe rzeczywistości wydaje się stwierdzenie, że Obama pijał wina Emilio Bulfon będąc jeszcze mieszkańcem “Wietrznego Miasta'”, a sama winnica jest modna w dobrych restauracjach za Wielką Wodą.

niedziela, 6 czerwca 2010

Kaczka francusko-włoska

castellodiarcano_pignolo_jp

Pignolo z winnicy Castello di Arcano, to wino do zadań specjalnych. Czerwone, wytrawne, IGT, 13,5%, rocznik 2005. Trzy lata spędzone w dębowych beczkach odciskają na nim swoje piętno. Degustowane solo uraczy nas wybitną cierpkością smaku i finiszu, prawdziwą apoteozą wytrawności. Natomiast towarzysząc właściwym (czyt. odpowiednio tłustym) potrawom potrafi rozwinąć skrzydła. Zapach: czekolada, wanilia, czekoladowy likier wiśniowy, dąb. Smak: wytrawna cierpkość cudownie oczyszczająca podniebienie i przygotowująca je na kolejną porcję cholesterolowej bomby. Finisz: łagodny, słodkawy, kojący i odświeżający.

Dla mnie Pignolo pite do suszonych plastrów francuskiej kaczki, z których każdy przyozdobiony był paskiem tłuszczu spełniło swoje zadanie. Pozwoliło mi odkrywać naprzemiennie zarówno aromat kaczki jak i wina, a smak kaczego tłuszczu rozpuszczanego przez wytrawne wino, istna małmazja.

środa, 2 czerwca 2010

Karkówka po friulijsku


To była trzecia inauguracja sezonu grillowego w tym roku. Ale pierwsza w tym miejscu. Urokliwym, zielonym ogrodzie gdzieś pomiędzy Szwajcarią Kaszubską a Borami Tucholskimi. Grillowanie zajęło dwa dni i towarzyszyły mu dwa wina z regionu Friuli Wenecji Julijskiej.