wtorek, 31 sierpnia 2010

Gruszki na wierzbie, tudzież jabłka na dębie

wino_cesari_nibai_j

Blog przestawiłem na ubarwienie zimowe, w końcu pierwszy jesienny liść już pojawił się na horyzoncie i tylko czekać jak przygwoździ nas gęsty śnieg. A w ramach pożegnania lata, dziś wino typowo letnie, złociste Nibai z szeroko rozumianych okolic jeziora Garda.

czwartek, 26 sierpnia 2010

Laphroaig i smaków dalekich bliskość

whisky_laphroaig_j

Iście tropikalne słońce chowa się za iglaki na wzgórzach, zapada zmierzch, gnane porywistym wiatrem nadciągają ciężkie burzowe chmury, lodowate strugi deszczu zaczynają chłostać rozgrzany asfalt. Z ziemi ku niebu buchają kłęby mgły. Słupek rtęci pikuje z ponad trzydziestu na dwadzieścia pięć, dwadzieścia, piętnaście, zatrzymuje się przy trzynastu stopniach Celsjusza. Drzewami zahartowanymi przez niejeden bałtycki sztorm miotają febryczne dreszcze w rytm huraganowych podmuchów wiatru pędzącego chmury ze wschodu. Panoramę miasta rozświetla pajęcza sieć błyskawic. W prawie taki wieczór, jakże tożsamy z najpodlejszą pogodą szkockich wybrzeży, piszący te słowa nalał sobie dram ćwierć beczkowego single malta z Islay, o trudnej do wymówienia nazwie. Złoty poblask trunku rozświetlił wnętrze pokoju, zwielokrotniony przez pomarańczowe ściany rozlał się obficie na zewnątrz. Chmury pędzone huraganowym wiatrem zniknęły, zapadła cisza, a okolicę spowitą przyziemną mgłą zalało światło Księżyca. Degustacja mogła się rozpocząć.

środa, 25 sierpnia 2010

O Merlocie, charakterze i priorytetach

wino_cabottura_maury_j

Merlot to nie jest mój faworyt. Za każdym razem otwierając butelkę wina z tego szczepu zadaję sobie pytanie, dlaczego właściwie je kupiłem? Odpowiedzią mogłaby być chęć przeżycia swoistego katharsis, które pozwoli na nowo, w pełni docenić te szczepy winne, które faworytami moimi zdecydowanie są. Odpowiedzą bardziej realistyczną jest to, że po raz kolejny dałem się uwieść opowieści winiarza, legendzie stojącej za winem etc. Trzeba więc wypić co się nawarzyło, przepraszam kupiło.

sobota, 21 sierpnia 2010

Solidny nie znaczy zły

wino_cesari_boscarel_j

Picie wina czerwonego w letnie, upalne dni nie wzbudza mojego entuzjazmu. W słonecznym skwarze szukam raczej trunków orzeźwiających, a nie ciężkich i wyrazistych. Dlatego z degustacją dzisiejszego wina poczekałem do godzin wieczornych, do późnej kolacji. W iście śródziemnomorskim orzeźwiającym wieczornym chłodzie wino czerwone smakuje mi doskonale, miło podsumowując gorący dzień.

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Tropiki, chłodziarka i wino

chlodziarka_na_wino_j1

Kiedy słupek rtęci na termometrze za oknem bez wysiłku pokonuje granicę 30 stopni Celsjusza i mknie dalej temat chłodziarki do wina narzuca mi się sam. Jego drążenie zacznę od naturalnego pytania: po co mi chłodziarka do wina? Według mnie powody są dwa.

piątek, 13 sierpnia 2010

Friulijski miodowy ogień

wino_plozner_quatroperuno_j

Po zamknięciu kapslowym dziś wraz z powrotem tropikalnych klimatów, powrót do zamknięcia korkiem szklanym za sprawą kolejnego wina z winnicy Plozner. Poprzednie, czerwoną wytrawną Peeecoranera zapamiętałem bardzo dobrze, mimo że jest produkowana że szczepu Merlot, który nie ma u mnie najwyższych notowań. Tym samym od Quattroperuno Uno produkowanego z mojego faworyta wśród szczepów białych, czyli Sauvignon Blanc, oczekuję naprawdę dużo.

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Kapslowy dylemat

wino_vranac_j

Z cyklu zamknięcia wina, dzisiaj wino czarnogórskie zamykane kapslem w butelce jednolitrowej. Crnogorskiego Vranaca, bo o nim mowa, miałem okazję spróbować odwiedzając niedawno znajomych na Podlasiu.

czwartek, 5 sierpnia 2010

Zephiro, znaczy rozmarynowy sztorm

wino_comincioli_zephiro_j

O winach z winnicy Comincioli trochę już na tym blogu pisałem. Były więc już bardzo dobre wina czerwone, grappa, a także zachwycające swoim kolorem wino różowe. Winami białymi jakoś właścicielka winnicy się nie chwaliła podczas mojej bytności tamże, dlatego wrażeń z degustacji takowych nie będzie. Według mnie nie warto dyskutować z selekcją oferty dokonywaną przez winiarza, szczególnie jeżeli przyjmuje on nas bardzo otwarcie.

środa, 4 sierpnia 2010

Chiant Riserva, czyli urok drugiego planu

wino_lamole_di_lamole_chianti_j

Pozostając u tego samego producenta co ostatnio, choć w innej winnicy, dziś dwie degustacje Chianti Classico z regionu Lamole. A dokładniej półtorej, ponieważ w przypadku opisywanego już wcześniej Chianti Raccolto postaram się dziś ocenić, czy zaburzony alkoholowym odorem aromat poprzedniej butelki był wyjątkiem, czy jest regułą. Następnie zaś zweryfikuję czy oznaczenie Riserva przy Chianti Classico rzeczywiście robi różnicę.