piątek, 21 stycznia 2011

Wino: Dolce znaczy słodki, a Dolcetto?

wino

Panie i panowie win piemonckich ciąg dalszy. Mocno wątek piemoncki otworzyło Barolo Brunate. Dlatego teraz proponuję chwilę wyciszenia przy czerwonym winie wytrawnym, można by rzec pospolitym, ale ze szczepu o intrygującej nazwie. Bo przecież “dolce” to po włosku “słodki”. Zatem szczep Dolcetto z brzmienia jednoznacznie kojarzy się ze słodttością, przepraszam słodkością.

Reprezentantem szczepu Dolcetto będzie wino z regionu Dolcetto d’Alba, położonego kilkadziesiąt kilometrów na południowy wschód od Turynu. Z winnicy niedużej, rodzinnej, produkującej wszystkiego trzydzieści pięć tysięcy butelek rocznie. Zatem trawestując klasyka - niech się przekonam, ile słodyczy jest w winie Dolcetto?

Przechodząc do szczegółów technicznych. Czerwone wino Dolcetto d’Alba z winnicy Cadia di Giachino Bruno, w skrócie Cadia. Rocznik 2009, DOC, alkoholu 12,5%. Kolor: rubinowy, bijący po oczach młodością. Zapach: młodość, znaczy się czerwone owoce (wiśnie, owoce leśne) otulone delikatną mgiełką drożdżowych powidoków. Warto dać temu winu chwilę, nie dłużej niż kwadrans, po odkorkowaniu na odetchnięcie i rozwianie wszelkich wątpliwych aromatów. Smak: pierwsza kwarta to delikatna słodycz, siła sugestii bywa olbrzymia, na początek i rosnąca kwasowość. W drugiej kwarcie zgodnie z planem pojawia się nieśmiało owoc (owoce leśne) próbując równoważyć kwasowość. Trzecia i czwarta kwarta to zanikająca kwasowość, z delikatnym owocem w tle. Finisz: średni, ze złudzeniem garbników. Technicznie: cukier resztkowy niski, owoc średni minus, kwasowość średnia, garbników nie stwierdzono. Ciała mało, wino do picia już teraz.

Podsumowując. Kolor wina Cadia i pierwsze uderzenie aromatów niepokojąco przywołał wspomnienia win Bardolino Classico. Na szczęście było to mylne wrażenie, gdyż patrząc na całokształt Dolcetto d’Alba z winnicy Cadia jawi się jako wino młode duchem, ale w smaku ustabilizowane i dopracowane. Z uwagi na brak garbników, śladową słodycz na początku, lekką owocowość w bukiecie i dominującą od początku do końca przyjemną kwaskowatość, to wino równie mocno kojarzy mi się z białym winem, jak z czerwonym. Ale jest to przyjemne skojarzenie.

Jak podawać?
W temperaturze pokojowej (18-19°C), w kieliszkach do czerwonego wina. Dolcetto warto otworzyć na kwadrans przed podaniem, aby rozwiać aromaty młodości, a wydobyć owocowe.

Kiedy i do czego podawać?
Dolcetto dobrze pasuje do codziennego obiadu, lub na wieczorne niezobowiązujące spotkanie z przyjaciółmi. Podawałbym je do lekkich potraw: przekąski, sałatki, makarony. Ponieważ ma w sobie coś z białego wina, nie miałbym oporów podając Dolcetto do dań rybnych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz