czwartek, 13 stycznia 2011

Wino: Homar i cava

wino-musujace

Homary wypada podawać z rocznikowym szampanem. Ale dotyczy to świeżych homarów, a co z mrożonymi? “Mrożone homary to zło” – już słyszę komentarze. Ale te dwa patrzyły na mnie z zamrażarki w Almie prawie przez rok, aż w końcu uległem. Dlaczego? Otóż na starcie były po sześćdziesiąt złotych polskich sztuka, czyli w cenie żywego homara w Makro. Jakieś dwa, trzy miesiące temu zeszły do trzydziestu złotych za sztukę. Przykuły moją uwagę, ale się powstrzymałem. Aż ostatniego dnia roku 2010 zobaczyłem je w cenie dwóch złotych za sztukę. Uległem, kupiłem, homary wygrały, przekonały mnie do siebie. Teraz pozostał tylko problem jak je zjeść. Ale za nim do tego przejdę, może najpierw słów parę o winie, które homarom towarzyszyło. Czyli nierocznikowej hiszpańskiej cavie brut, iberyjskim odpowiedniku francuskiego szampana.

Przechodząc do szczegółów technicznych. Hiszpańska Cava Brut Mas Geroni, wytrawne białe wino musujące. Alkoholu 11,5%, D.O. Cava, region Penedès, znaczy się południowa Katalonia. Wytwarzane metodą tradycyjną z winogron szczepów Macabeo, Xarel.lo i Parellada, nierocznikowe. Kolor: Słomkowy. Zapach: kwaskowate owoce cytrusowe. Soczysty i przyjemny. Smak: początkowo dominuje kwaskowatość, ale od razu w tle rozbudowuje się owoc, pomarańcze. Orzeźwiająca kombinacja. Po kilkunastu sekundach wino osiąga równowagę między owocem, a kwaskowatością. Ostatni akord smaku to owocowy błysk, tuż przed zniknięciem. Finisz: krótki, owocowy. Posmak utrzymuje się niewiele ponad pół minuty. Podsumowując technicznie. Cukier resztkowy – niski, owoc – średni, kwaskowatość – średnia, garbników – nie stwierdzono. Ciało średnie, wino do picia już teraz.

Podsumowując Cava Brut i homary komponowały się wyśmienicie. Orzeźwiający smak wina umilał skomplikowane zadanie wydobycia z homara smakowitych kąsków. Bo o ile samo przygotowanie homara na parze trwało trzy minuty, to operacja jego konsumpcji zajęła prawie trzydzieści minut. A narzędzia pomocnicze, czyli ostry nóż do parmezanu, o krótkim, grubym ostrzu i kombinerki były bardzo przydatne. Werdykt końcowy. Mrożony homar lepiej wygląda, natomiast Cava Brut lepiej smakuje.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

jesli decydujesz sie jesc mrozonego homara to mozesz rownie dobrze popic go winem marki "wino" rocznik 1985 jesli gdzies go dostaniesz (z uwagi na szczegolna popularnosc tej marki w 1985 roku jak pamietam)

Photo Solo Jam pisze...

Jeśli decydujesz się komentować na moim blogu to się podpisz. A kwestia "mrożone homary to zło" już była omówiona, więc nie przynudzaj.

Zostawię ten komentarz jako odnośnik dla wszystkich przyszłych mistrzów pióra, którzy będą chcieli błysnąć erudycją. Żeby wiedzieli dlaczego ich komentarze wyciąłem.

Prześlij komentarz