wtorek, 5 lipca 2011

Winne wtorki: Zielono mi

gruner-veltliner

Tytułem wstępu – “Winne wtorki” zmieniły formułę, to się przyłączam.

Temat na ten wtorek: wino ze szczepu Grüner Veltliner, do złotych sześćdziesięciu. Nie słyszeliście o takowym wcześniej? Cóż, okazuje się, że to najpopularniejszy, wręcz flagowy szczep austriacki. Przytaczając “Leksykon Daumonta: Wina” Christiny Fischer wina z tego szczepu są wytrawne, lekko pieprzowe o pikantnym posmaku i powinno się je pić w przeciągu dwóch, trzech lat po zabutelkowaniu. Znaczy zapowiada się ciekawie, tylko najpierw trzeba tego zielonego Weltlusia mieć.

Poszukiwania zacząłem od własnych zapasów, gdyż mi się kołatało w głowie, że próbując wina oferowane przez Becksteiner Winzer eG takowe też się tam przewinęło. Widać jednak niemiecki Grüner Veltliner wrażenia na mnie nie zrobił, bo go w piwniczce nie znalazłem. Trzeba się zatem było udać do sklepu. Poszedłem do osiedlowej Almy. Wiem, wiem, pisałem kiedyś że drogo, ale bardziej cesarsko-królewskich delikatesów na Pomorzu nie ma. Chciałem też przy okazji przetestować wirtualnego doradcę na stoisku z alkoholami. Za bardzo nie przetestowałem, bo trzy kliknięcia uświadomiły mi, że Grüner Veltlinera w Almie nie dostanę. Choć przynajmniej nie zmarnowałem godziny na regałów przetrząsaniu.

Wybór numer dwa – Makro Cash and Carry, pamiętałem że na winach regał zatytułowany “Austria” widziałem. I nie zawiodłem się, jak zwykle zresztą, był i regał, i Weltuś. Jeden jedyny co prawda, z napisem “prestige” na etykiecie co z automatu czyni mnie podejrzliwym, ale w rozsądnej cenie i z białoczerwoną pieczęcią austriackiej kontroli państwowej. Zatem uległem, z półki zdjąłem i do kasy poszedłem. A teraz chwila prawdy nastąpi.


Przechodząc do szczegółów technicznych. Białe wino austriackie Grüner Veltliner, wytwórca Lenz Moser AG, linia Prestige, choć cena mało prestiżowa, zaledwie złotych dwadzieścia i osiem bez grosza. Jak nazwa i strona producenta wskazuje, wino w 100% ze szczepu Grüner Veltliner wyprodukowane, rocznik 2009, alkoholu przyjemne 12,5%. Odcyfrowując dalej etykietę i stronę WWW doszedłem do tego, że wino to produkowane jest z winogron rosnących w winnicy koło miasta Mailberg, w regionie winnym Weinviertel (Winna Ćwiartka), w kraju związkowym Niederösterreich (Dolna Austria). Biorąc pod uwagę, że Weinviertel znany jest też pod nazwą Veltlinerland, to robi się ciekawie. Acha, korkociąg do otworzenia tego wina potrzebnym nie będzie, gdyż zamknięte jest ono solidną, metalową zakrętką. Wzrok: błyszczące i klarowne, w kolorze jasnożółte, prawie bezbarwne. W butelce wydaje się być zielonkawym, ale w kieliszku już takowym nie jest (potwierdza to także analiza koloru na zdjęciach). Według mnie zielonkawy odcień pochodzi od szkła butelki. Nos: aromat dobrze wyczuwalny, roślinny (szparagi) i pikantny, pierny (pieprz czarny i zielony). W tle dochodzą orzeźwiające nuty cytrusowe (grejpfrut). Bukietu nie stwierdzono, odorów alkoholu także*. Usta: orzeźwiające, cytrusowe i pikantne (pierne). Kwartami: w pierwszej kwaskowatość na poziomie średnim plus, pod koniec pojawiają się garbniki winogron (niskie minus). Druga to średnia kwaskowatość i owoc, garbniki winogron zanikają, pod koniec kwarty pojawia się pikantność (pierność). Trzecia i czwarta kwarta kwaskowate z owocem i pikantnością, w czwartej całość wygasa. Wino w dotyku lekko szorstkie, finisz średnio-długi. Posmak przyjemny, pierny i owocowy. Szczegóły oceny, z punktacją do pobrania tutaj.

Podsumowując. Grüner Veltliner Prestige Lenz Moser jest winem wiernym szczepowi, z którego powstało. Jest wytrawne, jest pierne w aromacie i ustach, a także pikantne w posmaku. Co więcej jest winem zrobionym starannie. Czym natomiast Grüner Veltliner Prestige nie jest? Nie jest winem złożonym, wielowarstwowym, ale za złotych trzydzieści niecałe spodziewać się tego nawet nie śmiałem. Zatem zawiedziony nie jestem i do obiadu w tygodniu z chęcią je wypiję.

Jak podawać?

Schłodzone, w temperaturze 10°C, w kieliszkach do wina białego. Jako, że jest to wino białe ani oddychać nie musi, ani też dekantacji nie wymaga.

Kiedy i do czego podawać?

Mamy tu solidne wino stołowe, białe, wytrawne. Zatem obiad wiosenne makarony (z cukinią, fasolką szparagową, etc.), czy też ryby / owoce morza wydają się naturalnym wyborem. Co więcej nie trzeba ich nadmiernie przyprawiać, możemy pozwolić naturalnym smakom mówić za siebie. Niech tym razem wino posłuży za pikantną, pierną przyprawę.



ww Grüner Veltliner u pozostałych:

Nasze wina
Białe nad czerwonym
Viniculture.pl
Winniczek
Sstarwines (1)
Sstarwines (2)
Nie zawsze wina
Kontretykieta
Uncle Matt in Travel
Wine World
Czerwone czy Białe?
Winne przygody

* Wino białe oceniam w temperaturze około 16-18ºC, kiedy to aromat, bukiet (jeśli jest) i wszelkie wady są doskonale wyczuwalne. To między innymi różni ocenę, od konsumpcji, która odbywa się zazwyczaj w temperaturze około 10ºC. A białe wino nie zachowujące spójności w temperaturze zbliżonej do pokojowej, po prostu nie jest dobrym winem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz