poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Apulia: Ubogi bliźniak

primitivoX3

Zobowiązania zobowiązują, terminy się przeterminowują, czyli kwietnia dzień ostatni, a tu notki trzy zamiast czterech. A północ za minut sto osiemdziesiąt i sześć. Trzeba pisać i to szybko.

Zatem bez zwłoki dalszej do tematu notki przechodzę. Dziś o winach z Apulii odcinek pierwszy z dwóch. Z kartonika przez Andrzeja dostarczonego trzy zinfandele apulijskie, tamże primitivami zwane. Nadzieje spore, wszak zinfandel / primitivo to owoce, jeszcze więcej owoców, perfumy i południowe słońce. A gdzież jak nie na Italii kresach południowych słońca tegoż więcej być może. Co prawda Andrzej coś o tanich winach bez tanin wspominał, ale sekretu nie zdradzę, jeśli powiem że on tak o każdym winie mówi. Z wyjątkiem tych dwóch piemonckich na B może. No i chianti od Antinoriego.*

Przechodząc do szczegółów technicznych. Trzy razy primitivo, trzy razy od kooperatywy Accademia dei Racemi. Każde z win rocznik 2008, w 100% ze szczepu primitivo di Manduria wytwarzane. Zatem po kolei.

Archidamo Pervini DOC, alkoholu sporo 14%, częściowo w kadziach dębowych przez pół roku starzone. Wzrok: malinowo-wiśniowe w kolorze. Intensywne, średnio do ciemnoczerwonego w wyglądzie, błyszczące i klarowne. Nos: gdzieniegdzie aromat się przebija, owocowy – malina i śliwka kalifornijska. Natomiast alkohol jest wszędzie, niestety. Usta: czekolada i śliwka kalifornijska. Kwartami, pierwsza kwaskowata (średni) z wyczuwalną goryczką (niski plus). W drugiej mniej kwaskowatości, więcej goryczki, o pół tonu w obu przypadkach. Garbniki winogron średnie minus, dębiny nie stwierdzono. W trzeciej koniec, tylko goryczka do jej wybrzmienia zostaje. Wino w dotyku kredowe, szorstkie. Finisz krótki, posmak nieprzyjemny – przejrzałe owoce.

Giravolta Tenuta Pozzopalo DOC, alkoholu jeszcze więcej, bo 14,5%, także częściowo w kadziach dębowych pół roku starzone.Wzrok: w kolorze malinowe, barwa równomierna. W wyglądzie intensywne, średnioczerwone, błyszczące i klarowne. Nos: aromat jest, ciekawy nawet – jeżyny, miód, zioła. Bukiet też da się stwierdzić, guma Mamba. Niestety alkohol też po nozdrzach bije, może nie tak brutalnie jak w winie powyżej, ale pominąć go nie sposób. Usta: kwaskowatość, alkohol, niedojrzałe jeżyny. Kwartami, pierwsza na kwaskowatości (średnie plus) i goryczce (średniej) zbudowana. W drugiej dochodzą winogron garbniki (niskie) i owoc (niski), dębiny nie stwierdzono. Trzecia już bez garbników, w czwartej bez owocu, kwaskowatość i goryczka wybrzmiewa. Finisz średnio długi, posmak znośny kwaskowato-goryczkowy. Wino w dotyku szorstkie raczej.

Sinfarosa Zinfandel DOC, alkoholu poziom rekordowy, ni mniej ni więcej 15%. Połowicznie w dębinie starzone. Wzrok: w kolorze malinowe, barwa równomierna. W wyglądzie intensywne, ciemnoczerwone, błyszczące i klarowne. Nos: aromat wreszcie lekko dżemowy, sporo malin i jeżyn. Bukiet przyjemny, cynamonowy z nutą cedrową. Alkohol gdzieś w tle, ale w kontekście dwóch poprzedni zgrabnie wkomponowany. Usta: pełne owoców leśnych. Kwartami, pierwsza średnio kwaskowata. W drugiej kwaskowatość ta sama, garbniki winogron niskie plus i dębiny (niski), po raz pierwszy. Owoc średni minus. Trzecia i czwarta podobnie, tylko owoc słabuje. Finisz średnio długi, posmak niezgorszy owocowo-kwaskowaty, a raczej kwaskowato-owocowy. Wino w dotyku szorstkie raczej.

Czas podsumować apulijskie primitivo, rocznik 2008, pamiętając zarazem że próbka to niereprezentatywna zapewne. Od wad i przywar zacznę. Grzech główny pierwszy - alkohol. W każdym z win powyższych wyczuwalny, od spirytusowego odoru Archidamo do zręcznego kamuflażu Sinfarosy. Grzech główny drugi – owoc, a właściwie jego brak. Odszpuntowując butelkę primitivo oczekuję owocu, dżemowatości, kilogramów malin. A tu nic, prawie nic, prawie coś ale w ustach już prawie nic. Nie o to chodzi niestety**. I grzechów wystarczy, kopać leżącego nie wypada. A na plus? Cóż Giravolta smakująca niczym nieokrzesany cabernet sauvignon za wino stołowe uchodzić zdoła. Sinfarosa nawet tu i ówdzie przyjemną nutkę wtrąci. I tylko o Archidamo nic dobrego powiedzieć nie potrafię, niestety.

Odrębną rzeczą są zaś ceny win powyższych w polskich sklepach. Jak zobaczyłem kwoty rzędu złotych pięćdziesięciu, to nie uwierzyłem. Przy cenie apulijskie, złotych trzydziestu w przeliczeniu, jeszcze Giravoltę i Sinfarosę mogę obronić. Klasyfikując jako wina dla hobbystów. Przy dwudziestu złotych więcej zakupu takowego uzasadnić nie potrafię.

primitivoX1

Wystarczy emocji negatywnych, spróbuję notkę akcentem na duchu podnoszącym zakończyć. Nie Apuglia, nie Italia, a Chile i dolina Maipo tym razem. Wino Terramater Vineyard Reserve Zinfandel/Shiraz za złotych trzydzieści i pięć kupione. Rocznik 2008, jak wyżej, ale kupaż szczepów tym razem. Dominuje zinfandel (85%), uzupełnia shiraz (15%). Alkoholu 13,5%, zatem nie mało, ale w kontekście zdecydowanie rozsądnie. Wzrok: w kolorze wiśniowe, w wyglądzie średnio do ciemnoczerwonego, krystaliczne, klarowne. Nos: aromat pełen owoców leśnych i jeżyn, świeży. Bukiet zaś pełen tytoniu z gumą Mambą w tle. Alkohol pod kontrolą, choć się czai. Usta: sporo porzeczki skontrowanej grejpfrutem. Kwartami, pierwsza kwaskowata (średni). W drugiej kwaskowatość pół tonu w dół, garbniki winogron średnie, dębiny średnie minus, owoc średni. Podobnie trzecia i czwarta, z garbnikami dębiny o pół tonu podkręconymi. Finisz średnio długi, posmak garbniki z grejpfrutem, znośny. Wino w dotyku gładkie.

Podsumowując. Niedane mi dziś typowego, rasowego primitiva tudzież zinfandela opisać niestety. Jednak w przypadku Terramater choć dżemowatości nie stało, to owocu było w punkt prawie. A i wyrazistość shirazem podkręcona mi do gustu przypadła. Przy dwudziestu złotych mniej na etykiecie niż za Apulię gdzie indziej wołają, biorę w ciemno.

P.S.
Zapomniałbym, punktacja i wykresy wszystkich czterech win – tutaj.

* niewątpliwie przerysowuję, ale obraz macie.
** dla jasności dodam, że podsłodzone, przeperfumowane czerwone wina także mnie odrzucają. Ale nie raz, nie dwa przekonałem się, że można i owocowo, i z klasą. Tu tego nie znalazłem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz