niedziela, 15 września 2013

Piwo: Dearg Diabhal

szkockie-wrzosy
[W roli wrzosowiska irlandzkiego, wrzosowisko szkockie, sierpień 2008]

Kolega M. poszedł w browarnictwo domowe. Obejrzał browarniczego porno odcinki wszystkie, naczytał się o słodach, chmielach i innych takich, i wziął się do roboty. Co tam dokładnie robił, dziś wam nie powiem, temat mi dalszym niż bliższym jest. Choć pomysł na notkę: “Browarnik domowy przy pracy” jest, może się w październiku zmaterializuje. Nie ważne jednak co robił, ważne co z tego wyszło. A wyszło buteleczek kilkadziesiąt piwa jednego, kilkadziesiąt piwa drugiego. Wyszło pod koniec czerwca, ale z ich odszpuntowywaniem trzeba było aż do sierpnia poczekać. Sierpień zaś zleciał szybko i piszący te słowa załapał się na degustację pewnej wrześniowej soboty dopiero.

Wina zapomniane: Pinot Bawaria

romantische-strasse-36
[Sielski krajobraz Bawarii, sielskie wina, miodne i syte, akurat na długie sztormowe wieczory.]

Kontynuując cykl notek kiedyś zapomnianych – teraz znalezionych, dziś na tapecie słodkie białe wino niemiecki. Nabyłem je w Bawarii, u producenta, w roku 2011. Oceniłem, zanim wypiłem, w roku 2013, wiosną.

piątek, 6 września 2013

Wina zapomniane: Trójka z Bergerac

zakaz-kapieli
[Koniec lata, koniec kąpieli w Zatoce, czas na pierwszy jesienny liść.]

Kontynuując remanent, dzisiaj trzy wina z apelacji Bergerac, winnica Clos d’Yvigne, producent Patrycja Atkinson. Jej wina gościły tu już wcześniej, przy okazji azjatyckiego adobo sparowanego molekularnie z francuskimi merlotami. Wtedy było dobrze, nawet bardzo dobrze. A jak będzie dziś?

poniedziałek, 2 września 2013

Wina zapomniane: Żwirowa kwaskowatość

primosic-refosco

Seria “półkowników” na wrzesień się szykuje, znaczy się notek degustacyjnych, które swoje przeleżały, bo nie czas, nie miejsce, zdjęcia nie było. A żeby statystyki podbić, serię tą nazwałem “wina zapomniane”. Nie ma to jak dobry tytuł, albo i nie.

Zaczynam od Refosco, producent Primosic, wino prosto z Italii przez A. dostarczone, jeszcze anno domini 2012. Pite, jeśli uwierzyć notce degustacyjnej, w okolicy marca 2013. Rocznik 2008, woltaż należyty, czyli 12,5%. Degustacja o tyle ciekawa, że jeszcze w 2010 wina ze szczepu refosco były dla mnie nie do przejścia. W 2011 chorwacki refošk już lubiłem. Zobaczmy jak się zapatruję na dandysowate* italiańskie refosco w 2013.