środa, 8 stycznia 2014

Wino: Międzynarodowy tubylec

supertoscan

Pomyślności w Nowym Roku! Czas na drugie wino, które wybrałem z oferty sklepu Salute. Był Piemont, teraz będzie Toskania i sangiovese, moje ulubione wingrono. Nie samo, lecz w kupażu z cabernetem i merlotem. Czyste sangiovese zostawiam sobie na notkę numer trzy.

Przechodząc do szczegółów technicznych. Tassinaia od Castello del Terricio, czyli supertoskan, czyli kupaż bordoski z akcentem toskańskim. W trójpodziale: cabernet sauvingon (33%), merlot (33%), sangiovese (34%). Rocznik 2006, zacny według moich kubków smakowych. Woltaż nieskromny – 14%. A że kupaż proporcjami obcy, nie miejscowy, zatem wino sklasyfikowane jako IGT. Co nie przeszkodziło mu spędzić czternastu miesięcy w beczkach z francuskiej dębiny.

Wzrok: klarowne i błyszczące, ciemnoczerwone intensywnością barwy, kolorem w miedź wpadające. Nos: internacjonalny (cab, merlot) na start aromat owocowy, pełny, słodki (malina i jeżyna). Waniliowy bukiet (dębina) robi za tło.  Nie jest nachalny, komponuje się z owocową słodkością. Po dłuższej chwili przebija się sangiovese (atrament, fiołki) i mężnieje bukiet (skóra, drewno – bez trocin). Usta: jeśli nie dacie rozwinąć się aromatowi, od internacjonalnego do sangiovese, przygotujcie się na zaskoczenie. Pozytywne, nie powiem. Tassinaia nie patyczkuje się z kubkami smakowymi, od startu racząc je typową, toskańską rustykalnością. Czyli jest zwierzęcość smaku, zdrowa kwaskowatość (średni), garbniki winogron (średni) znieczulające usta i dębiny (średni plus) próbujące wysuszyć policzki. A całość szorstkawa i winna, z owocami leśnymi i jagodami na drugim planie. Na długość cztery kwarty i trochę.

Podsumowując. Z supertoskanami doprawiającymi sangiovese szczepami zagranicznymi (merlotem i cabernetem) problem bywa taki, że interacjonalni koledzy potrafią stłamsić swojego włoskiego współtowarzysza. W tej Tassinai równowaga między tym co obce i tym co lokalne została zachowana, w punkt. Europejski nos, toskańskie usta, takie kombinacje smakują mi. Polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz