środa, 2 kwietnia 2014

Kalifornia: wina Gretzkiego, filmy Coppoli

la-california

“Welcome back my friends” chciałoby się rzec po pewnej nieobecności na blogu. Ale ja tu przelotem, zatem jeszcze się nie przyzwyczajajcie, sprawy unormują się pewnie w okolicach czerwca. Nie żeby mi się wino znudziło, tudzież blogowanie obrzydło.

Wystarczy tłumaczeń, czas do sedna dzisiejszej notki przejść. Zdarzyło mi się być na degustacji win kalifornijskich , w piątek 21 marca, w Stolicy. Temat o tyle mnie zainteresował, że wina kalifornijskie rzadko się dotychczas pojawiały w mojej diecie winnej. Trzeba było skorzystać z okazji i przyjrzeć się im bliżej. Co też uczyniłem.